|
Blog > Komentarze do wpisu
Centymetry od śmierciKilka dni temu miałam wypadek. Wystarczyło kilka centymetrów, trochę mniej szczęścia i spadając z ponad dwóch metrów uderzyłabym głową o kant betonowych schodów. Ile takich uderzeń kończy się śmiercią? Jakie miałabym szanse żeby przeżyć? Kiedy zabrakło gruntu pod stopami myślałam tylko o tym, że to koniec. Nie było o co się oprzeć. Niczego za co możesz złapać. Tylko dwa metry w dół, betonowa podłoga i betonowe schody. Teraz ten koszmar śni mi się po nocach a ciągłe myśli o tym co by było gdyby moja głowa roztrzaskała się na tych schodach nie dają mi spokoju. Nigdy nie byłam tak przestraszona jak wtedy. Nigdy nie byłam też tak potłuczona jak teraz. Czemu ja się tam nie zabiłam???
poniedziałek, 07 listopada 2011, pistacja.blox
TrackBack
|
|